application video and host family letter

application video and host family letter


Witajcie kochani!

Dziś przychodzę do Was z dwoma istotnymi rzeczami, które czekają Was podczas uzupełniania swojej aplikacji au pair: wideo i list do host family. Nie ukrywam, że były to jedne z najtrudniejszych momentów podczas całego procesu, ponieważ trzeba wykazać się kreatywnością aby stworzyć coś, co wyróżni nas na tle tysięcy innych osób starających się o wyjazd au pair.

Wskazówki do pisania host family letter:
  1. Zacznijcie od napisania listu po polsku i dajcie go komuś do przeczytania/sprawdzenia. Często nie widzimy błędów, które popełniamy.
  2. Dokładnie opiszcie swoje doświadczenie w opiecie nad dziećmi – nie róbcie tego jednak w sztywny sposób. Wymieńcie kilka zabawnych czy ciekawych sytuacji.
  3. Przedstawcie swoje zainteresowania.
  4. Opiszcie jak wyobrażacie sobie swój pobyt w USA – co chcielibyście zobaczyć, dlaczego akurat Stany itd.
  5.  Napiszcie dlaczego chcecie zostać au pair i dlaczego to akurat WY jesteście idealni dla rodziny.
  6. Kiedy już przetłumaczycie tekst listu na angielski również warto dać go komuś do sprawdzenia.

List pisałam kilka dni, przejrzałam milion blogów na których szukałam inspiracji, oddałam go pod korektę przyjaciela i… jestem z niego bardzo zadowolona. Dodatkowo wzorowałam się na liście, który zawarłam w aplikacji w zeszłym roku kiedy wyjeżdżałam do Hiszpanii. W finalnej wersji znalazło się wszystko na czym mi zależało a jednocześnie nie zrobiłam tego w sztywny i sztampowy sposób. Zresztą, oceńcie sami!

Dear Host Family,

My name is Ola and I am 21 years old. I come from a small town named Lubartow. Now I live in Deblin where I study national security at Polish Air Force Academy. I will graduate my studies in June and I am very excited about that!

Before I started studying I had been living with my family. My mother’s name is Iwona, my father’s name is Dariusz and I have a younger brother – Kuba. We also have a dog named Daisy. My mom is a very talented hairdresser - I cannot trust anyone else. My dad is a driver - sometimes he takes me and my brother on trips with him. I have been really missing them since I started studying. We spend a lot of time together and my relationship with them is very good. I have quite a big family and I love meeting them on family events like birthday or bonfires.

Presently I live in Deblin and I come back home for weekends. As I mentioned before I study national security at Polish Air Force Academy. It is a very interesting field of study. I can learn more about my country and about international security. Studying at PAFA has many advantages and one of them is the proximity of an airport. Sometimes I am woken up by the sound of aircraft engines. It might seem like a problem but I really love it! In the future I want to be a military officer, a policeman or a border guardian. I want it because I feel the need to help others.

I am interested in photography, sport and aviation. In my free time I love cooking and baking cakes and cookies and everything that is sweet. I love traveling, meeting new people and discovering new cultures. When I was an Au Pair in Spain I spent almost every weekend on traveling– I was in Porto and on Islas Cies what gave me the opportunity to take many beautiful pictures. I have been going to the gym regularly since last year. I also like riding on a bike or on rollerblades and jogging. What's more, because I feel the necessity to help other people, I actively am working as a volunteer. It all started in high school - we went to Lviv to visit children from orphanages. Now I am the president of volunteering at the PAFA. I managed to found a volunteering organization there called “Skrzydlaty Wolontariat” (Winged Volunteers). We help children and abandoned animals in the vicinity of Deblin.

Spending time with children is really important to me. I think that we can learn from them how to be happy of little daily situations. They are honest and their smile fulfill my heart. I gained my experience in working with children mostly through volunteering activities, caring for younger sibling, working as a babysitter for family friends and being an Au Pair. When I was taking care of Magda, the daughter of a friend of my mother, my responsibilities were playing with her, helping in caring for the house and being a driver. I loved spending time with her. She is a golden child! I also take care of my brother Kuba, I often pick him up from school when I am at home. Additionally when I am at home I love to take care of my nearly two-year goddaughter. She just stole my heart. In Spain I looked after three wonderful boys – Alex, Xose and Xavi. Their parents worked a lot so I was spending all day playing with them at home or on the beach. All three of them were attending the summer school so I helped them with their homework. We watched together cartoons and drew something special for their parents. When the weather was good we were always going to the park or playground. When back home we were preparing snacks and playing with cars or we read some stories. If it was necessary I would bath boys and I prepare them to sleep. When I was taking care of these children, their parents asked me to do the shopping, bake a few cakes, prepare dinner or to clean the kids’ rooms. One of my ideas to distract Alex - the youngest boy in the absence of parents was a regular visit to the crab family! Then I took the boys to the beach and together we prepared "meals" for crabs. I also loved sitting with them at the terrace and watching and talking about stars. One of them - Xose want to be an astronaut in the future.
I really liked this and for me it was not a problem. It is very important for me to give something to children. Not physically but something that will help them in life to be a good person. My brother and children from my small family teach respect to other people and animals. I also try to convey that they are very valuable and must believe in themselves.

I have had a driving license for three years now and I had no accident. My relatives and friends say that I drive very safely and carefully. I feel very comfortable driving with children. Talking or singing songs with them while driving does not distract me.

Helping my parents with household duties is not a problem for me. I live on my own for 3 years, so washing dishes, cleaning my flat, taking out the garbage is something what I am doing every day. Also, I love cooking and because of that I always cook for my roommates, friends or family.

Why I want to be an au pair in USA? There is not only one answer for that question. Of course, it is important for me to get to know a new culture, new people and to improve my English. I would also like to fulfill my biggest dream, which is to visit the United States. The opportunity to see all of this amazing and beautiful things - I cannot even want more! It is very important for me, to get to know myself better. I think being an au pair, so far from home, my family and friends is going to help me to learn many things that I will use when I will be back in Poland. And the year off between studies, will help me decide what I want to do in my life.

I have a big heart for everyone, so I think this makes me the perfect au pair candidate! I love new experiences and I easily adapt to the new environment. Moreover, I love spending time with children. I know how to take care of them and how to make them the happiest children in the world!

I hope you got to know me better from this letter. I am looking forward to hearing from you.

Yours sincerely,

Aleksandra.

Z filmikiem miałam znacznie więcej problemów – zupełnie nie wiedziałam z której strony zacząć i jak przygotować go w sposób aby zainteresować potencjalne rodziny swoją osobą. Ostatecznie wyszło całkiem nieźle, wiele rodzin które się do mnie odzywały pisały mi w mailach, że to właśnie filmik skłonił ich do napisania! Dlatego też mam dla Was kilka rad którymi kierowałam się ja podczas tworzenia:
  1.  BĄDŹCIE SOBĄ. Nie warto udawać przed kamerą  energicznej osoby, która uwielbia sport i spędzanie czasu na dworze jeśli tak nie jest. Przedstawcie prawdziwą/prawdziwego siebie.
  2.   UŚMIECH! To moim zdaniem podstawa dobrego sprzedania samego siebie. Przecież nikt nie chce spędzić roku z markotną osobą, prawda? J
  3.  DZIECI. Na filmiku warto pokazać jak bawicie się z dziećmi, jak spędzacie z nimi czas. W moim przypadku pomogła mi chrześnica, która sprawdziła się w tej roli znakomicie! Można połączyć przyjemne z pożytecznym – zabawę z nagrywaniem filmiku. Moje maleństwo uwielbia oglądać siebie na filmiku.
  4. JAZDA SAMOCHODEM. Nawet jeśli ma być to jedynie 20 s z całości materiału lepiej pokazać, że nie boicie się prowadzić samochodu – pamiętajcie o pasach i pamiętajcie aby to ktoś Was nagrywał! Nie za dobrze będzie to wyglądało jeśli jednocześnie będziecie prowadzić i bawić się w kamerzystę J
  5.   PODKŁAD MUZYCZNY. Wybierzcie coś wesołego i energicznego. U mnie wybór padł na Kungs vs Cookin’ on 3 Burners - This Girl jednak była to jedynie linia melodyczna aby nie rozpraszać oglądających tekstem piosenki.
  6.  BĄDŹCIE PEWNI SIEBIE. Pewnie pokażcie rodzinie, że jesteście warci ich uwagi.
  7.  ZAINTERESOWANIA. Skaczesz ze spadochronem? Jeździsz konno? Pokaż to!

Link do mojego filmiku:

Życzę wszystkim powodzenia w uzupełnianiu aplikacji i w szukaniu perfect match! Widzimy się w USA!
Do wyjazdu zostało 20 dni.

Aleksandra
pre departure: embassy of the usa

pre departure: embassy of the usa



      Veni, vidi, vici!  To moje motto jeśli chodzi o wizytę w Ambasadzie USA. Wiem, że wiele z Was ma to jeszcze przed sobą i pewnie towarzyszy temu ogromny stres ale z autopsji wiem, że jest on znacznie przesadzony! Poniżej opiszę Wam dokładnie to co działo się przed i w trakcie bo po rozmowie z konsulem i odebraniu telefonu byłam najszczęśliwszą osobą na świecie i musiałam wszystkich obdzwonić.

Spotkanie miałam w poniedziałek 10 lipca o 10:30. Byłam strasznie niewyspana bo ze stresu spałam tylko trzy godziny. Wstałam o 8:15, przygotowałam się, kilka razy sprawdziłam dokumenty i wyszłam o 9:30 żeby jeszcze po drodze wstąpić na kawę. Nocowałam w mieszkaniu przyjaciela (dzięki Ci!) przez co do ambasady miałam 15 minut spacerkiem.


Przed budynkiem na ulicy Pięknej utworzyła się ogromna kolejka, która ostatecznie dzieliła się na dwie – dla osób, które ubiegają się o zwykłą wizę oraz dla osób, które ubiegały się o wizę dyplomatyczną. Ja czekałam około 10 minut, przed wejściem oddałam (wyłączony!) telefon i przeszłam kontrolę bezpieczeństwa – jest bardzo podobna do tej na lotnisku.

Następnie przechodzisz przez szklany korytarz, wchodzisz do budynku i nie wiesz co dalej…Przynajmniej tak było ze mną. Miły pan pokierował mnie abym poszła schodami w dół a interesanci którzy szli za mną stwierdzili, że zbierają nas wszystkich w podziemiach i stanie się coś złego – jakbym wcześniej nie była wystarczająco zestresowana!
Na dole są trzy punkty, które należy przejść aby oczekiwać na rozmowę z konsulem:

Pierwszy – rejestracja, sprawdzenie paszportu, wniosku wizowego online i zdjęcia.

Drugi – sprawdzenie reszty dokumentów tj. DS.-160 i znów paszportu, skanowanie 
zdjęcia oraz nadanie „naszego numeru” który później wyświetli się nad okienkiem konsula z którym będziemy mieć rozmowę.

Trzeci – pobranie odcisków palców.

Po tej procedurze udajemy się do poczekalni i siedzimy odliczając numerki. Przede mną było ponad 40 osób, a na rozmowę czekałam równo godzinę. Czekając i obserwując ludzi, którzy cieszą się z przyznanej wizy lub wręcz odwrotnie domagają się wyjaśnień kiedy wniosek został odrzucony stres staje się jeszcze większy.

Jednak w momencie kiedy nad okienkiem pani konsul do której chciałam pójść od samego początku zobaczyłam A135 stałam się pewna siebie jak nigdy wcześniej, uświadomiłam sobie, że nie ma możliwości aby wiza nie została mi przyznana i tak też się stało. Moja rozmowa trwała nie więcej niż minutę, kiedy powiedziałam, że jest to J1 i chodzi o wyjazd na au pair konsul zadała mi trzy pytania po angielsku:

- Do you have experience in childcare? – opowiedziałam o zeszłorocznym pobycie w Hiszpanii jako au pair oraz o reszcie mojego doświadczenia w ogromnym skrócie.
- Where are you going to stay in US? – Lloyd Harbor, Long Island, NY.
- Do you know your rights? – po czym wskazała mi książeczkę, którą otrzymuje się w ambasadzie I dotyczy ona naszych praw jakie obowiązują w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedziałam twierdząco co nie było kłamstwem, ponieważ w ciągu tej godziny zdążyłam przeczytać książeczkę kilka razy…
Następnie napisała coś w komputerze i powiedziała najpiękniejsze zdanie jakie usłyszałam tego dnia

„I hope you will have a wonderful year in US. Good luck!”

Co śmieszne i ciekawe – wzięłam ze sobą milion różnych dokumentów w tym kopie referencji, potwierdzenie opłaty wizowej, potwierdzenie spotkania a nawet międzynarodowe prawo jazdy! Ale ja jestem z tych przezornych i pewnie dzięki temu nie poproszono mnie o nic oprócz paszportu, zdjęcia, DS-160 oraz DS.-160 Online.

No stress dziewczęta! Wszystkie z pewnością przejdziecie proces wizowy pomyślnie i już niedługo będziecie cieszyły się tak jak ja cieszę się w tej chwili!


Zostało 27 dni!

Aleksandra


pre departure: visa

pre departure: visa


Witajcie! Przybywam do Was z serią trzech postów odnoszących się do najważniejszych spraw przed odlotem: wiza, spotkanie w ambasadzie
 i…pakowanie się!

Dzisiaj dopełniłam wszelkich formalności odnośnie wizy i umówiłam się na spotkanie, które odbędzie się 10 lipca w Warszawie. Zostały jeszcze dokładnie dwa tygodnie, a ja już strasznie się stresuję chociaż z opowiadań dziewczyn zupełnie nie ma czym.
Dokumenty wizowe dostałam przed weekendem jednak odkładałam wypełnianie wniosku z uwagi na to, że wiedziałam ile to formalności i zabawy z papierami. Ostatecznie zajęło mi to około dwie godziny i nie było takie straszne! Połowę tego czasu poświęciłam na sprawdzanie wszystkiego milion razy aby później nie spotkała mnie niemiła niespodzianka.

Najbardziej zadziwiająca rzecz podczas wypełniania wniosku? Pytania typu: czy jesteś członkiem organizacji terrorystycznej? Rozumiem, że takie są procedury i są to pytania formalne jednakże – serio? J



Wszystko jest już poskładane i czeka na „dzień sądu”
Jeśli macie jakiekolwiek pytania odnośnie wypełniania wniosku czy też samego programu – pytajcie śmiało!

Aleksandra
way to perfect match

way to perfect match


W końcu długo wyczekiwany (przeze mnie samą chyba najbardziej) post dotyczący mojego perfect matchu!

Mój room został otwarty około 20 maja. Od tamtej pory na profilu miałam prawie trzydzieści rodzin i z tych trzydziestu 26 okazała się być tą idealną. Miałam zarówno rodziny z San Francisco, Nowego Jorku i spod Waszyngtonu a wybrałam tą mieszkającą w małym Lloyd Harbor na Long Island, godzinę od Manhattanu.

Wybór rodziny nie jest łatwy. Ja do ostatniej chwili myślałam, że swój rok spędzę w Stamford u host family w której mama jest Polką. Moja decyzja uległa zmianie po tym kiedy po pierwszej rozmowie z Kristin poczułam „to coś” o którym mówią wszystkie au pair w momencie wyboru rodziny. Była przemiła i bardzo uśmiechnięta – widziałam jak cieszy się z naszej rozmowy i to skradło moje serce.

Powiem szczerze – chwilami miałam dość.. Byłam wręcz załamana tym, że nie mogę się zdecydować i nie spodziewałam się tego, że będzie to tak ciężkie. Każda rodzina z którą rozmawiałam była na swój sposób wyjątkowa i gdybym mogła to rozdzieliłabym swój roczny pobyt w Stanach na kilka miesięcy u każdej z rodzin aby móc poznać ich wszystkich nie tylko poprzez maile i rozmowy na Skype ale również móc porozmawiać na żywo.


7 sierpnia zmieniam miejsce zamieszkania na Lloyd Harbor

Stanie się to dokładnie za 45 dni

Będę zajmowała się dwójką chłopców – Maxem (dwa lata) i Nicholasem (pięć lat). Rodzina wydaje się cudowna, są przemili i uśmiechnięci, chłopcy pełni energii i uwielbiający spędzać czas na dworze. Ich dom mieści się przy samej zatoce i z tarasu rozciąga się piękny widok. Już nie mogę się doczekać! Co ciekawe – rodzina ma nianię, która pomaga im z dziećmi więc mój przyjazd i pobyt zapowiada się interesująco! Jeszcze nie słyszałam o takim przypadku więc na pewno będę Wam wszystko relacjonowała.


Podstawowe pytania jakie zadawałam host rodzinom:

Czym interesują się dzieci?
Jak wspólnie spędzają wolny czas?
Czy będę miała dostęp do samochodu i na jakich zasadach?
Czy mogliby rozpisać mi dokładne godziny pracy?
Czy dzieci mają alergie?
Co zainteresowało ich w mojej aplikacji?

Dlaczego zdecydowali się na au pair?
Czy mogliby opowiedzieć coś więcej o okolicy w której mieszkają?
Czy przestrzegają specjalnej diety?

Dla przyszłych au pair: nie bójcie się pytać! Z daną rodziną spędzicie rok więc musicie dopasować się jak najlepiej!


Alesandra 
Application and documents

Application and documents



Cześć! Ponieważ już zakończyłam kompletowanie dokumentów oraz wypełnianie aplikacji a także odbyłam swój interview dzisiejszy post poświęcony będzie temu jakże żmudnemu procesowi. Mam nadzieję, że wszystkie informację przydadzą się przyszłym Au Pair!

KROK I Rejestracja online

Na stronie każdej agencji znajduje się zakładka, która umożliwa zgłoszenie do progamu przez internet.  Po wypełnieniu formularza dostajemy maila z linkiem pod którym należy utworzyć swoją aplikację.


KROK II Wypełnienie aplikacji

W każdej agencji wygląda to podobnie – należy uzupełnić aplikację między innymi o dane kontaktowe, nasze zainteresowania,  doświadczenie w opiece nad dziećmi, dodać zdjęcia oraz napisać list do host family. Dodatkowo warto jest nagrać krótki filmik, który umożliwi rodzinom jeszcze lepsze poznanie nas przed dokonaniem przez nie wyboru. Oczywiście wszystko w języku angielskim!


KROK III Skompletowanie dokumentów

To chyba zdecydowanie najtrudniejszy etap całej aplikacji a przynajmniej dla mnie taki był z tego względu, iż bardzo nie lubię „papierkowej roboty”. Dokumenty jakie są wymagane to:
                      referencje (w tym min. 1 Childcare Reference i min. 1 Character Reference)
swoje character reference zdobyłam od opiekunki wolontariatu z liceum, przyjaciółki mojej mamy oraz przewodniczącego samorządu studentów uczelni na której studiuję
                   kserokopia świadectwa ukończenia szkoły średniej lub dyplom ukończenia szkoły       wyższej
         kserokopia paszportu
         kserokopia polskiego prawa jazdy
         wypełniona deklaracja medyczna
         skan karty szczepień
         podpisany wykaz ewentualnych kosztów programowych

Dodatkowo ja, z uwagi na odbyty zabieg chirurgiczny w przeciągu ostatniego roku musiałam dołączyć Medical Form, który zazwyczaj wymagany jest dopiero po znalezieniu rodziny goszczącej


KROK IV Interview

Po skompletowaniu dokumentów oraz wstępnym zaakceptowaniu naszej aplikacji przez konsultantkę agencji odbywa się rozmowa kwalifikacyjna. Jest ona prowadzona częściowo w języku polskim a częściowo w języku angielskim i ma to na celu określenie czy po wyjeździe poradzimy sobie z komunikowaniem się po angielsku. Ja przed swoim interview ogromnie się stresowałam, nawet jadąc na rozmowę powtarzałam sobie angielskie słówka na głos bo ostatni raz, kiedy swobownie rozmawiałam po angielsku, był w marcu! Jednak nie było się czego bać – z tego miejsca chciałabym pozdrowić Agatę z którą rozmowa minęła w bardzo miłej atmosferze. Dodatkowo trzeba jeszcze wypełnić test osobowościowy jednak uważam, że nie ma osoby, która by sobie z tym nie poradziła.

ü  Jak długo kompletowałam dokumenty oraz wypełniałam aplikację?

Decyzję i wyjeździe podjęłam 10 kwietnia więc zajęło mi to szesnaście dni – to chyba przykład tego, że kiedy się na coś zdecyduję to daję z siebie 150 procent.

Teraz pozostało mi czekać na zaakceptowanie aplikacji przez agencję, otwarcie roomu oraz znalezienie perfect machu – trzymajcie kciuki!


O.
Summer Au Pair

Summer Au Pair


Witajcie moi drodzy! Tak jak zapowiadałam dzisiejszy post dotyczył będzie mojej przygody jako Summer Au Pair, zapraszam do lektury.

Z racji tego, że wyjeżdzałam po raz pierwszy postanowiłam skorzystać z pomocy agencji – wybrałam Prowork. Biuro oraz konsultantki służyły mi pomocą na każdym etapie mojej aplikacji jednak wymagałabym trochę więcej jeśli chodzi o kontakt w trakcie i po wyjeździe którego właściwie nie było. Gdybym teraz miała komuś radzić to lepiej wyjechać na własną rękę, mam tu na myśli szukanie rodzinek na stronach internetowych – może nie tyle bezpieczne ale ZNACZNIE tańsze (a należy wziąć pod uwagę fakt, iż podróż w większości opłacamy sami).

Po rozmowach z kilkoma rodzinami mój wybór padł na mieszkającą w Galicji a dokładniej w Vigo. Miałam zajmować się trójką chłopców – Alexem (4), Xose (8) i Xavim (12). Dodatkowo miałam kontakt z ich byłą au pair, którą podczas pobytu poznałam więc właściwie długo się nie zastanawiałam i  w głowie już planowałam co spakuję.

Wylatywałam 30 czerwca – samolot do Madrytu a stamtąd sześć godzin bezpośrednim pociągiem do Vigo, mimo tego ile trwała podróż była bardzo przyjemna. Na stacji końcowej przywitała mnie Bea z chłopcami i pojechaliśmy do mojego nowego domu. Miałam piękny widok z okna w pokoju ( i własną łazienkę!!! ). Prawie każdy dzień spędzałam na plaży, wydawałoby się to rajem – otóż, dzieci w Hiszpanii są wychowywane w zupełnie inny sposób. Było wiele momentów w których chciałam rzucić to wszystko i kupić bilet do domu ale wiedziałam, że nie warto się poddawać. Ten upór wynagrodzono mi w poznanej tam przyjaciółce – Milenie oraz miejscach, które odwiedziłam, ponieważ byłam w Porto a także na Islas Cies.

Jak wiadomo taki wyjazd niesie za sobą zarówno zalety jak i wady jednak gdyby ktoś zapytał czy pojechałabym tam raz jeszcze? Odpowiadam TAK. Niezapomniana przygoda warta wszystkiego. A chłopcy ostatecznie okazali się cudownymi dziećmi do których trzeba było odpowiednio podejść.

Wszystkim, którzy się wahają – nie zastanawiajcie się! Jeśli tylko macie szansę to korzystajcie z niej bo jutro może być już za późno.


Widok z okna, który towarzyszył mi przez dwa miesiące
Islas Cies




Porto



Z Mileną



O.
Au Pair

Au Pair


Cześć! W dzisiejszym poście chciałabym przybliżyć Wam kim dokładnie jest Au Pair – czym się zajmuje, jakie warunki trzeba spełnić oraz wiele innych, mam nadzieję, przydatnych informacji, które mogą przydać się osobom dopiero zaczynającym swoją przygodę z programem. Zapraszam do lektury!

Au Pair ( z j. francuskiego: do pary) - to określenie młodej osoby, najczęsciej cudzoziemki, która pełni w rodzinie rolę "starszej siostry" i pomaga w opiece nad dziećmi a jednocześnie uczy się języka i poznaje codzienne życie w danym kraju. Rodziny zapraszające Au Pair w zamian za opiekę nad dziećmi i drobną pomoc  w obowiązkach domowych oferują zakwaterowanie, wyżywienie, oraz kieszonkowe na własne wydatki (ok 300- 500 Euro /mies Europa/ 800 USD USA).

Au Pair jest traktowana jak członek rodziny, często bierze aktywny udział w we wszystkich wydarzeniach i uroczystościach rodzinnych, podróżuje i wyjeżdża z całą rodziną na wakacje. Dodatkowo, co jest dla wielu  najważniejsze, osoba zatrudniona jako Au Pair ma możliwość praktycznej nauki języka, poznawania nowych ludzi i kultury danego kraju. Au Pair ma również zagwarantowaną możliwość uczęszczania na kursy językowe.  Podróżowanie i nauka języka w ramach Programu Au Pair jest niezwykle popularne na całym świecie. Młode osoby ze wszystkich kontynentów decydują się na spędzenie kilku miesięcy lub całego roku jako au Pair za granicą aby nauczyć się języka, poznać codzienne życie w danym kraju co zazwyczaj jest niezwykła i fascynującą przygodą.

W Polsce najpopularniejdze agencje zajmujące się wyjazdami Au Pair to:



Jako Au Pair można wyjechać zarówno do Europy jak i Stanów Zjednoczonych. Największą różnicą pomiędzy tymi dwoma jest okres czasu na jaki odwiedza się dany kraj – w przypadku wyjazdu jako Summer Au Pair można wyjechać na dostosowany do siebie czas, w przypadku USA jest to okres min. 1 roku).

Podstawowymi wymaganiami jakie trzeba spełnić aby wyjechać jako Au Pair są:
  • ·         18-26 lat
  • ·         ważne prawo jazdy (konieczne w USA)
  • ·         ukończona szkoła średnia
  • ·         udokumentowane doświadczenie w opiekowaniu się dziećmi
  • ·         znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym
  • ·         niekaralność
  • ·         chęć spędzenia cudownego czasu z dziećmi!


Ja mam za sobą przygodę jako Summer Au Pair w Hiszpanii o której wkrótce pojawi się oddzielny post. Aktualnie jestem w trakcie kompletowania dokumentów, które są niezbędne do wyjazdu jako Au Pair do USA co również dokładniej opiszę.

Mam nadzieję, że informacje były przydatne!

O. 
Copyright © 2014 a l e s a n d r a in the USA , Blogger